VII - Sulejów 2006

Czy w paru zdaniach można opisać co działo się na VII zlocie VU który odbył się 2-4.06.2006 w Sulejowie? Oczywiście że nie można. Dlatego jest to relacja w "pigułce" a resztę niech dopowiedzą zdjęcia.
Pomimo pewnych kłopotów organizacyjnych kolejny raz okazało się że klubowicze VU to ekipa która jak postanowi się dobrze bawić to...będzie się dobrze bawić niezależnie od okoliczności.
Zlotowicze mieszkali tym razem w domkach letniskowych na terenie dwóch ośrodków wypoczynkowych ukrytych w głębi lasu.
Piątek jak zwykle to przyjazdy, powitania starych i nowych znajomych,
wieczorna potańcówka w świetlicy, dym z grilli snujący się nad lasem
i...napoje chłodzące spragnione gardła
Najważniejsze wydarzenia soboty to doskonale zorganizowany przejazd klubowych aut przez Piotrków Trybunalski, mecz piłkarski ostatecznie rozstrzygający odwieczny spór sedanów z habetami, konkurencja lekkoatletyczna "rzut tarczą hamulcową" oraz wyścigi najszybszych klubowych aut na lotnisku. Podczas sprintu ryk silników samochodowych konkurował z silnikami samolotów a z nieba spadali spadochroniarze (co było dodatkową i niezaplanowaną atrakcją).
Sobotni wieczór w ośrodku to rozstrzygnięcie tradycyjnych konkursów zlotowych, wręczenie nagród zwycięzcom oraz karaoke które już stało się pewnym punktem każdego zlotu.
Niestety wszystko co dobre to się szybko kończy.
Trzeci dzień zlotu to powroty do domów. Ci co mają daleko jadą wcześniej. Ci co nie mogą wcześniej to wyjeżdżają później.
I tym sposobem kolejny udany zlot przechodzi do historii. Jedynym pocieszeniem dla uczestników jest to że na tym zlocie ustalono już pewne szczegóły następnego, wrześniowego spotkania.
Czyli do zobaczenia we wrześniu.
Stary