Wymiana żarówki przycisku konsoli

No dobra, zabieramy się do roboty. Dzisiejszym zadaniem jest wymiana żaróweczek w przyciskach konsoli dla wersji poliftowej. Żaróweczki lubią się przepalać, dlatego założymy 14V zamiast 12V. Najczęściej przepala się podświetlenie przycisku, nieco rzadziej "lampka" czyli kontrolka włączonego urządzenia.

Zabieg jest bezpieczny, nie musimy zawozić auta do warsztatu odłączać akumulatora itp.

W aucie

Przycisk wyjmujemy nie rozkręcając niczego, po prostu musimy go wysunąć.
Najlepiej przy pomocy płaskiego wkrętaka, w okolicy środka przycisku (nieco wyżej) jest zagłębienie o które można zahaczyć.
Nie miałem żadnego problemu z wyjęciem, a wyciągałem stojąc w korku, (z nudów). No i jak wyjąłem to po drodze postanowiłem zajechać do elektronicznego, tam dostałem żarówki 14V po 1 PLN za sztukę. Specjalnie 14V aby się za szybko nie przepaliły. Rozmiar trochę dowolny, identycznych nie dostałem wiec kupiłem nieco mniejsze. Oryginał ma 4 mm średnicy, a włożyłem 3 mm.

W domku kompletujemy narzędzia:


- wiertarka (mała), wiertło 0.5 - 1 mm
- małe szczypce
- lutownica, cyna
- uchwyt zaciskowy
- płaski wkrętak lub dwa
- bateryjka 9V do testów :)

Zaczynamy od rozbiórki włącznika, ponieważ ECO jest już otwarty (fioletowo-czarny), zabieram się za podgrzewanie szyby (fioletowo-żółty):


Należy najpierw ze jednej strony podważyć dwa zaczepy, przytrzymać aby nie wpadły i podważyć z drugiej strony. Jak puszczą wszystkie 4 to przycisk możemy wysunąć z oprawki.
Dłuższa dioda przypisana jest do lampki, krótsza do napisu "ECO":



3 piny są miedziane i to one są od żarówek, pozostałe dwa to właściwy łącznik:


Teraz sprawdzamy bateryjką która dioda nie świeci, styki nr 1 i 4 to podświetlenie, a nr 1 i 5 to lampka. Do żaróweczek mamy miedziane styki. Bateryjka 9V idealnie pasuje do tych styków, nie trzeba dodatkowych kabli.


Rozpinamy kostkę wysuwając ją:


Tak wygląda od spodu:


Teraz trzeba wyrwać (ukręcić) zepsutą żaróweczkę, uważamy przy tym aby jej nie skruszyć bo będzie bałagan:


Teraz należy rozwiercić (od strony żarówki) dwa otworki, którymi przeprowadzimy nowe nóżki od żarówki, do tego używamy wiertła od 0,5 mm do 1 mm. Miejsca wiercenia odsłonią się nam, jak wyrwiemy zepsutą żarówkę. Jak nie mamy wiertarki to możemy przekuć czymś ostrym jednocześnie rozgrzewając lut z drugiej strony. Jednak dłuższa zabawa lutownicą w okolicy plastiku nie jest zalecana.


Nóżka ma 0,24 mm średnicy, więc nie może być za mały otworek, za duży też lepiej nie bo rozwiercimy cała cynę. Chyba najlepiej 1 mm, jak na zdjęciu:


Teraz UWAGA, przez rękawiczki zakładamy nową żarówkę inaczej szybko się spali i robota od nowa, zaginamy też nóżki jeżeli uznamy że żarówka jest na odpowiedniej wysokości:


Żarówkę chwytamy w zacisk aby nam się nie obsunęła i lutujemy, po lewej nie zlutowane, po prawej już mamy zlutowane. 


Najlepiej użyć lutownicy do scalaków, ale ponieważ właśnie mi się zepsuła :( można też użyć zwykłej transformatorówki. Trzeba uważać aby nie dotknąć plastiku, dotykamy sam lut na 1-2 sekundy, jak się tylko roztopi zaprzestajemy grzania. Gdyby wyszedł nam zimny lut to oczywiście będzie można poprawić zabieg.

Następnie obcinamy nóżki:


Wkładamy w oprawkę ze stykami i sprawdzamy czy obie świecą:


Składamy tak jak rozbieraliśmy, trzeba uważać na blaszki aby o nich nie zapomnieć - lubią wypaść, do tego pamiętamy że dłuższa żarówka ma być w miejscu napisu a krótsza w miejscu lampki.

No i słodki smak sukcesu:




Autor: Se@l

                                                              Copyright (c) Vectra Unlimited, 2004


<<wróć


  Created by Vectra Unlimited TEAM
Designed by Patryk PiePciński